26.07.2020

JESIEŃ

Rany, dawno tu nic się nie działo, nie wiem nawet czy ktoś to zobaczy, ale co tam!!! Let's try. Skończyłam pisać Jesień wieki temu, pamiętam, kończyłam wtedy pierwszy rok pierwszych studiów (damn, wiecie, że zaczęłam to pisać w drugiej liceum?!). Spędziłam z Jesienią dużo czasu i teraz, po trzech latach od zakończenia postanowiłam oddać jej sprawiedliwość. Tyle baboli, ile dostrzegłam przy czytaniu... damn. Ale czułam wciąż serducho - serducho mam do postaci. Dlatego ogłaszam, że piszę Jesień od nowa! I mam nadzieję, że serducho pozostanie, bo nieskromnie przyznam, że Misia i Sylwek na to zasługują. Jak ktoś chciałby wrócić do tego świata, będzie mi miło.